<img height="1" width="1" style="display:none" src="https://www.facebook.com/tr?id=545524012318354&amp;ev=PageView&amp;noscript=1">

Lista 52 rzeczy, które pozwoliły nam rozwinąć i sprzedać biznes

Read More
Wszystkie Artykuły

Lista 52 rzeczy, które pozwoliły nam rozwinąć i sprzedać biznes

“Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”

 

52 rzeczy, które pozwoliły nam zbudować i sprzedać dochodową firmę (Wolves Summit) oraz kupić projekt (Evenea), o którym kiedyś tylko śniliśmy.

 

Zanim zaczniesz czytać:

 

Artykuł skierowany jest do przedsiębiorców, którym zależy na budowaniu i skalowaniu biznesu, który pozwoli osiągnąć kilkunasto- lub kilkudziesięciomilionowe przychody oraz budować organizację nastawioną na szacunek do swojego zespołu i misję w postaci dostarczania najlepszych rozwiązań odpowiadających na problemy i pragnienia Klientów.

 

Jeżeli zastanawiasz się, czy droga przedsiębiorcy jest dla Ciebie, to sprawdź wpis, który opublikowałem na ten temat tutaj. Być może uchroni Cię przed podjęciem niewłaściwej dla Ciebie decyzji, która może spowodować utratę pieniędzy i zdrowia.

 

Jeżeli mógłbym przenieść się w czasie, to właśnie to chciałbym powiedzieć samemu sobie.

 

52 rzeczy, które „odkryłem” rozwijając z moimi partnerami oraz cudownym zespołem nasze firmy od zera do ponad 10 mln przychodu w mniej niż 3 lata.

 

  1. Jeżeli oczekujesz przewidywanego i dostatniego życia jako przedsiębiorca, nie skaluj firmy. Zatrzymaj się w okolicach 1-5 mln przychodu. Zadbaj o wysoką marżę. Optymalizuj koszty (stałe). Dbaj o swoich najlepszych Klientów i pozbywaj się tych, z którymi nie chcesz już pracować. Ilość wyzwań, na jakie natrafisz powyżej 3 mln (szczególnie w branży usługowej) może przytłoczyć i sprawić, że przestanie Ci się chcieć.
  2. Im wyżej, tym trudniej. W moim odczuciu to mit, że im dalej w las, tym łatwiej. W przypadku zarządzania i rozwoju firmy im większy przychód, tym więcej wyzwań i tym większa odpowiedzialność. Jednak im jesteś wyżej, stopniowo zdobywając doświadczenie, masz dużo więcej dostępnych zasobów (pieniądze, znajomości, przysługi, doświadczenie) i dużo lepszy mindset" (nastawienie), aby sobie z nimi radzić.
  3. Wszystko sprowadza się do nastawienia. Przeznaczaj wystarczającą ilość czasu na pracę nad sobą i własną banią". To jedna z najważniejszych rzeczy.
  4. Jeżeli nie masz wystarczającego powodu, by rosnąć i rozwijać swój biznes powyżej pewnego limitu - nie uda Ci się. Przerwiesz, jak tylko przestanie Ci być wygodnie.
  5.  Jeżeli budujesz biznes, aby Cię docenili, to nie jest to najlepsza droga. Lepiej zostań gwiazdą. Osiągnięcie kolejnych celów nie cieszy tak bardzo jak sama ścieżka, którą kroczysz.
  6. To jest bardzo samotna droga. Obiady rodzinne i spotkania ze znajomymi ze szkoły, osiedla i studiów tylko to pogłębią. Jeżeli porównasz swoje problemy do ich problemów, uśmiechniesz się delikatnie i pokiwasz głową.
  7. Im mniej robisz, tym lepiej. Stopniowo zaczniesz coraz częściej mówić nie. Odrzucać kolejne genialne pomysły. Skasujesz wiele numerów do osób, z którymi znajomość kompletnie nic Ci nie daje. Przestaniesz odpowiadać na wiadomości "co tam", "co u Ciebie" lub grzecznie nie będziesz kontynuował konwersacji po krótkiej odpowiedzi. Częściej mów - nie udzielam konsultacji lub ten pomysł nie jest zgodny z moim kierunkiem rozwoju.
  8. Im więcej wolnego czasu przeznaczasz na siebie i najbliższą rodzinę oraz przyjaciół, tym lepiej dla Ciebie i Twojego zdrowia psychicznego.
  9. Zrezygnuj z indywidualnych wycen i robienia wszystkiego od zera i wymyślania od początku. Zapomnij o 99% genialnych pomysłów. Rób to, co działa. Prowadziłem wiele rozmów ze znajomymi, kolegami i przyjaciółmi, którzy siedzą w online marketingu i uważam, że za naszym sukcesem stało:

    - nieeksperymentowanie, kiedy coś działało,
    - niepodniecanie się, że możemy mieć konwersję o 1% lepszą albo koszt pozyskania nowego leada (namiaru do potencjalnego Klienta) na poziomie mniejszym, niż X,
    - nieruszanie tego, co działało.
  10. Na pewnym etapie pieniądze nie mają już takiego znaczenia. Możesz kupić wymarzony samochód, piękne mieszkanie lub całkiem duży dom, ale jeżeli chcesz się skalować i nie jesteś jeszcze na odpowiednim poziomie to lepiej kup znaczną pulę udziałów w jakiejś spółce lub zainwestuj w swoją firmę.
  11.  Jeżeli chcesz naprawdę rozwinąć swój biznes, zapomnij o inwestowaniu w nieruchomości i o innych dywersyfikacjach. Dywersyfikując swoje inwestycje na poziomie mniejszym niż 10 milionów, tracisz fokus.
  12. Ucz się z jednego źródła. Jeżeli masz kilku wspólników, niech każdy z Was uczy się od kogoś innego.

    - Ucz się od jednej osoby, która jest wyżej w biznesie, niż Ty.
    - Konsultuj się z osobami, które są na tym samym poziomie, co Ty.
    - Pomagaj jednej osobie, która jest niżej niż Ty - zdziwisz się, jak wiele nowych rozwiązań zobaczysz, które możesz wprowadzić również u siebie.
  13. Pieniądze nie są ważniejsze niż biznesowe relacje (w które warto inwestować) oraz Twoja energia. Jeżeli tracisz energię i coś przestaje Cię cieszyć, oddaj tę czynność do zespołu lub pozbądź się jej. Nie trać czasu na osoby, które pożerają Twój czas.
  14. Spędzaj w mediach społecznościowych mniej czasu. Obserwuj mniej niż 100 osób. Jeżeli masz +1000 znajomych upewnij się, że obserwujesz nie więcej niż 100.
  15. Na pewnym etapie przestaniesz zwracać uwagę na networking, rekomendację w postach, w których ktoś Cię oznacza na Facebooku lub LinkedInie. Jeżeli Twoja spółka generuje kilkaset lub kilka tysięcy kontaktów do potencjalnych Klientów miesięcznie, to wierz mi, ale nie potrzebujesz przypadkowej rekomendacji. Jeżeli taka trafi do Ciebie, przekieruj ją do kogoś z Twojego zespołu.
  16. Im szybciej chcesz rosnąć, tym więcej błędów popełnisz. Tylko przez ostatnie 12 miesięcy straciliśmy setki tysięcy złotych. Były to błędy, które przy tym tempie musieliśmy popełnić. Zyskaliśmy jednak znacznie więcej. Im szybciej pozbędziesz się strachu związanego z pieniędzmi, tym lepiej.
  17. Pierwszego miliona nie trzeba ukraść, a pieniądze to nie jest zło. Przedsiębiorcy nie są źli. Oni po prostu mają mniej czasu i nie są tak rozrzutni, jak klasa średnia.
  18. Każde 1000 zł, które oddajesz na fundacje lub akcje charytatywne w momencie, w którym Cię na to jeszcze nie stać, to dziesiątki tysięcy złotych, które zabierasz z przyszłości swoim pracownikom lub Twojemu biznesowi.
  19. Skalowanie nie oznacza „hustle”. Musisz zwolnić. Wyznaczyć plan. Zrezygnować z wielu rzeczy. Obrać kierunek. Ruszyć. Weryfikować raz na jakiś czas, czy idziesz w dobrym kierunku.
  20. Jeżeli jesteś osoba kreatywną, generujesz dziesiątki lub setki cholernie dobrych pomysłów, musisz mieć Legendarnego Prezesa (CEO). My takiego mamy - Basię Piasek. Jeżeli Ty nie masz, to musisz jak najszybciej taką osobę znaleźć i zatrudnić.
  21. Buduj infrastrukturę i zadbaj o proces dostarczania produktu oraz zatrudnij niezbędnych ludzi, zanim będą potrzebni. Jeżeli tego nie zrobisz, na późniejszym etapie zawiedziesz swoich Klientów.
  22. Systematyzuj. Jeżeli coś Ci wyszło, jeżeli coś robisz dobrze po raz kolejny, zapisz to. Rozpisz krok po kroku. Zamień w powtarzalny proces i wdróż do Twojego zespołu.
  23. Najważniejszy jest Twój zespół. Najlepsi handlowcy powinni zarabiać więcej niż zarząd i wspólnicy. Jeżeli u Ciebie jest inaczej, popełniasz duży błąd.
  24. Pieniądze firmy to nie są Twoje pieniądze. Wyznacz sobie miesięczną pensję, a resztę przeznaczaj na rozwój firmy.
  25. Właściwy zespół i kultura organizacyjna są ważniejsze niż produkt lub usługa. Jak produkt zawiedzie, a masz dobry zespół, to na pewno wymyślicie (bo musicie) coś, co pozwoli Wam zarobić na wygenerowane koszty.
  26. Kontroluj finanse. Dbaj o przepływy finansowe (cashflow). Ścigaj każdą niezapłaconą fakturę. Przypominaj się codziennie i zacznij to robić na kilka dni przed. Jeżeli Twoi Klienci nie płacą w terminie - nie pracuj z nimi.
  27. Nie musisz umieć wszystkiego. Nie bierz udziału w dziesiątkach szkoleń i setkach konferencji.
  28. Jeżeli masz możliwość skorzystania z gotowego planu działania, zrób to. Sami wydaliśmy ponad 300 tysięcy złotych w ostatnim roku na szkolenia, konsultacje i „kupowanie czasu i wiedzy” od osób lub organizacji, które były przed nami. W tym roku wydamy jeszcze więcej.
  29. Nie podniecaj się, że ktoś ma koszt pozyskania Klienta na poziomie 2 czy 7 złotych. Wielokrotnie mieliśmy i mamy wyższy niż 100, czy 1000 złotych i to jest kompletnie ok.
  30. Weryfikuj wiedzę Twoich guru. Jeżeli ktoś jest teoretykiem, a nie praktykiem, to nie tędy droga. Nie bój się powiedzieć „sprawdzam”.
  31. W zespole potrzebujesz:

    - prawnika, który będzie Twoim obrońcą,
    - marketera wewnątrz organizacji, który zadba o pozyskiwanie nowych klientów,
    - project managera, który zadba o dostarczanie produktów i usług,
    - dyrektora sprzedaży, który ułoży proces sprzedaży i będzie go egzekwował.
  32. Korzystaj z konsultacji. Najlepsi nie kosztują 100 czy 200 zł, ale 500, 700, 1000 zł za każdą godzinę. Ostatnia konsultacja jaką brałem kosztowała 800 euro za godzinę a wiedza, którą na niej zdobyłem, pozwoliła mojej firmie zarobić kilka razy więcej.
  33. Potrzebujesz 2 trenerów:

    - personalnego, który zadba o Twoje ciało i siłę fizyczną,
    - mentalnego, który zadba o Twoją głowę i wyciszy wewnętrzny głos krzyczący codziennie: A co jeżeli mi się nie uda?
  34. Zrezygnuj z używek.
  35. Znajdź satysfakcję nie tylko w wymyślaniu czegoś nowego, ale również doskonaleniu procesu.
  36. Wszystko, co robisz w swoim biznesie musi na siebie zarobić. Zapomnij o romantyzmie. Zostaw go dla artystów.
  37. Stale stawiaj sobie nowe wyzwania i zadbaj o to, aby każdego dnia znajdować się troszkę dalej od swojej wczorajszej strefy komfortu. Nie rzucaj się na głęboką wodę. Kilka razy Ci się uda, ale w końcu utoniesz.
  38. Social media to straszny pożeracz czasu. Nie trać na nie więcej niż kilka godzin tygodniowo.
  39. To, co możesz zrobić w 60 minut, możesz zrobić w 20 minut. To, że Ty tego nie potrafisz nie znaczy, że ktoś nie potrafi zrobić tego lepiej.
  40. Twój zespół dużo rzeczy zrobi lepiej niż Ty. Nie podniecaj się zbytnio, że jesteś „mistrzem świata i okolic”, bo bardzo szybko się rozczarujesz. Na narcyzów jest miejsce na wybiegu, nie w biznesie. Jeżeli zaufasz swojemu zespołowi i pokażesz, w jaki sposób ma działać, zdziwisz się, jak spektakularne rezultaty osiągnie.
  41. Jeżeli postawisz na edukację swoich Klientów i podzielisz się swoją wiedzą oraz częścią know-how, który stał za sukcesem Twojego biznesu, zyskasz więcej niż stracisz. Najlepsi Klienci nie chcą czegoś zrobić sami. Zamiast tego są gotowi zapłacić dużo więcej niż średnia rynkowa.
  42. Nie potrzebujesz straszyć swoich Klientów, aby sprzedać produkt. Nie potrzebujesz wynajmować drogich aut i sugerować, że to Twoje. To jara tylko wannabesów - osoby, które zaczynają i prawdopodobnie nigdy im się nie uda. Najlepsi Klienci nie potrzebują widzieć czym jeździsz. Chcą widzieć Twoje rezultaty.
  43. Nie potrzebujesz mieć 15 źródeł przychodu ani setek usług. Wystarczy kilka.
  44. Skup się na rozwiązywaniu problemów. Rozwiąż ich wystarczająco dużo, aby utrzymać siebie, swój zespół i Twoją firmę.
  45. Uwaga, jaką obdarzają Cię i Twoją konkurencję Klienci jest najważniejszą walutą XXI wieku. Zadbaj o to, abyś był lepiej widoczny niż konkurencja. Osiągnij skalę telewizji w swojej niszy. Nasi potencjalni Klienci, którzy nas interesują, widzą nas od 10 do 20 razy w tygodniu.
  46. Przestań patrzeć tylko na to, ile masz na koncie (chętnie powiedziałbym to sobie sprzed 5 lat) i skup się na tym, jakie są prognozy finansowe. Co musisz osiągnąć i na ile to jest realne.
  47. Większość zwrotów z inwestycji jest cholernie ciężkich do określenia.
  48. Jeżeli chcesz wiedzieć, w jakim kierunku rozwinąć swój biznes, przestań patrzeć na lokalną konkurencję. Obserwuj organizacje, które są o jedno zero dalej niż Ty. Patrz, w jakim kierunku idzie rynek.
  49. Przestań oglądać wiadomości. Chyba że lubisz się cyklicznie dołować. Jeżeli nie masz kilku miliardów to to co się dzieje, kompletnie nie ma na Ciebie wpływu, a nawet jeżeli ma w momencie, w którym to słyszysz i tak już nie ma znaczenia. Najwięksi się przygotowali, a Ty i tak dostaniesz po głowie.
  50. Networking jest ok, kiedy zaczynasz. Nie jest dobry jeżeli rośniesz. W momencie, w którym zatrudniasz pierwsze osoby do zespołu sprzedaży, musisz postawić na przewidywalny proces pozyskiwania nowych leadów (namiarów do potencjalnych Klientów).
  51. Jeżeli Ci się nie uda, zacznij od początku.
  52. Miej trochę więcej odwagi. Trochę mniej bój się porażki. Znajdź przyjemność w drodze na szczyt, a nie w wejściu na szczyt. Jak jesteś u góry to nie ma fajerwerków. To tylko krótki przystanek przed jeszcze większą górą.

Kim jesteśmy i jak sprawdziliśmy, czy 52 kroki mają sens działają?

 

Od początku naszej biznesowej drogi mieliśmy wzloty i upadki. Na początku wzlotów było mniej, a upadki były bardzo bolesne. 

 

W pierwszej połowie 2015 roku nasza sytuacja była bardzo trudna. Prowadziliśmy projekt (startup technologiczny), który nie otrzymał finansowania. Mimo zapewnień ze strony osoby prowadzącej nas po stronie funduszu nie otrzymaliśmy obiecanej kwoty finansowania i stanęliśmy przed bardzo trudnym zadaniem. Mieliśmy koszty stałe na poziomie kilkuset tysięcy oraz ponad 1 mln długo osobistego. Zobowiązania pojawiły się, ponieważ wierzyliśmy, że nasz projekt wypali. Praktycznie w tym samym momencie u naszej mamy zdiagnozowano chłoniaka (ciężką chorobę nowotworową), w wyniku czego jej firma upadła. Na barki doszła konieczność pomocy jej w wyjściu z finansowych tarapatów i walka o zdrowie jednej z najważniejszych osób w naszym życiu. Kolejne dziesiątki wygranych lub przegranych bitew pochłoną setki tysięcy złotych.

 

Któregoś dnia spojrzymy na siebie razem z moim bratem i dojdziemy do tego samego wniosku, że ten czas był przekleństwem i błogosławieństwem. Mało kto może trenować jak Tygrysia Maska lub Son Goku w przeciążeniu 100G (popularne w latach 90. Anime, które „zryło nam berety” i ukształtowało nasze wartości). 

 

Jednak... 

 

Czegóż innego można chcieć od życia prócz tego, by jeszcze trwało?”

Łzy Diabła

 

Droga nie zawsze jednak jest usłana różami. 

 

Bycie przedsiębiorcą przypomina doznawanie dwóch skrajnych uczuć:

 

  • Euforii i Ekstazy w momencie, w którym wszystko idzie zgodnie z Twoim planem i odnosisz kolejne sukcesy. Czujesz się wtedy jak „mistrz świata i okolic”. Masz poczucie, że 12 prac Herkulesa to dla Ciebie pestka i czujesz, że Syzyf zbyt długo bawił się z tym kamieniem.
  • Paniki i skrajnego Strachu, gdy rzeczy walą się jedna po drugim, jak składany przez X godzin Sokół Millennium z klocków LEGO® przy spotkaniu z „kilkuletnim gigantem”.

 

Musisz po prostu to polubić lub znaleźć uzależnienie w tej pasji i oczekiwać jak kolejnego ładunku w Twoje życiodajne żyły. To „zdrowo oszacowane” podejście do „ćpania” ryzyka i znajdowania sensu istnienia dla tych kilku sekund, kiedy Twój cel został zrealizowany, a Ty dochodzisz na szczyt tylko po to, by zdać sobie sprawę, że to przystanek przed jeszcze cholernie większym wyzwaniem.

 

Wyobraź sobie moment, w którym Twój biznes, Twoje „kilkuletnie biznesowe dziecko” właśnie odłączane jest od respiratora, a Ty masz zaledwie kilka godzin na opracowanie nowego planu działania. Masz 30-osobowy zespół, który stracił właśnie możliwość generowania przychodów i nie masz innego wyjścia…musisz wytężyć swoją głowę do skrajów możliwości.

 

Zastanawiasz się, co możesz zrobić.

Szukasz czegoś, co pozwoli Tobie i Twojemu zespołowi przetrwać.

 

Tak rodzi się Wolves Summit. 

 

Wydarzenie, które pierwotnie miało wspierać rozwój naszego projektu technologicznego, musiało przybrać totalnie inny wymiar. Wymyśliliśmy go w zaledwie kilka godzin. Stworzyliśmy koncepcję opierając się na funkcjonujących na rynku schematach. Nie mieliśmy praktycznie żadnych relacji z branżą i zaraz mieliśmy zderzymy się z tym, o czym jeszcze nie wiedzieliśmy. 

 

Wyznaczyliśmy cel. 

Rozpisaliśmy szczegółowo projekt. 

Przystąpiliśmy do morderczej i wycieńczającej realizacji.

 

Każdy w zespole wiedział, że cel jest cholernie ambitny i oprócz nas mało kto w niego wierzył. Nawet osoby z zespołu pracowników Parku Technologicznego, w którym mamy siedzibę i w którym organizowaliśmy pierwszą edycję wydarzenia, na ostatnią chwilę przesunęli termin wydarzenia o 2 tygodnie, o procesowanie umowy z administracją nawet nie wspominając (zajęłoby to odrębny manual). Teraz możemy się z tego śmiać, ale w momencie być albo nie być, nie było nam do śmiechu. Nie roszczę sobie prawa do pretensji. Chcę jedynie nakreślić, że jak masz pomysł i widzisz, że wypali, to nie znaczy, że wszyscy rzucą się, aby Ci pomóc. Wśród nielicznych osób, które w nas uwierzyły, jest Michał Rybak (wtedy lider działu promocji), któremu przy każdej okazji serdecznie dziękuję, że nam zaufał i pozwolił pokazać Gdynię i Polskę na arenie międzynarodowej. Kraj, który w tamtym czasie na zachodzie pokazywany był w zupełnie innych barwach, na pewno nie przez pryzmat nowych technologii czy innowacji.

 

Podnieśliśmy poprzeczkę.

 

W sektorze prywatnym było lepiej. W zaledwie kilka miesięcy pozyskaliśmy międzynarodowych partnerów. Głównym partnerem i sponsorem wydarzenia zostało TVN Ventures (ówczesny fundusz utworzony przez Grupę TVN) wraz z ProsiebenSat1. W najśmielszych snach nie pomyślelibyśmy, że może udać się to z taką pompą. To znaczy wierzyliśmy, ale pozyskanie tak znanego brandu jako sponsora głównego, przeszło nasze oczekiwania. Sprzedaliśmy zakładaną ilość biletów. Na wydarzeniu pojawiło się 96 startupów z całego Świata. Pokonali drogę ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, Kanady, Argentyny, Hiszpanii i kilkudziesięciu innych krajów. Ponad 60% to projektów spoza Polski. W wydarzeniu wzięło udział ponad 1300 osób. Park Technologiczny pękał w szwach. Ostatnie stanowiska wystawiennicze skończyliśmy budować o 5:45. Zdjęliśmy stroje robocze, aby przebrać się w garnitury. Zaczynały się mordercze, ale też cholernie fascynujące 3 dni. Piękna przygoda. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że Wolves Summit doczeka się mini serialu zrealizowanego przez TVN (Sezon 1 obejrzysz klikając tutaj (6 odcinków)), uda nam się zainteresować tak wiele funduszy i instytucji zagranicznych inwestycjami w Polsce i regionie. 

 

Wolves Summit urósł do skali wydarzenia rozpoznawalnego nie tylko w Europie, ale również na świecie i stało się silnym graczem w “Ekstraklasie Eventowej”, gdzie o uczestników konkuruje z takimi markami jak Web Summit czy Slush. Byliśmy mali, ale bardzo waleczni. Trzymaliśmy się razem. Zbudowaliśmy zgrany zespół, który potrafi wspierać się w kryzysach i celebrować sukcesy. W ten sposób staliśmy się jedną watahą.

 

Wydarzenie osiągnęło skalę 2500 osób, setek partnerów, współpracy z międzynarodowymi organizacjami, ambasadami, instytucjami publicznymi, ministerstwami oraz na każdej edycji generuje solidne 7-cyfrowe przychody. Sprzedajemy jedne z najdroższych biletów w branży, ponieważ rozumiemy, jaką wartość dajemy i jesteśmy w stanie obronić ją przed naszymi Klientami. 

 

Doszliśmy do etapu, w którym mieliśmy ponad 20 000 klientów, ale mogliśmy im zaoferować jedynie konferencję, a czuliśmy, że powinniśmy więcej. Zadaliiśmy sobie pytanie: Czy chcmy iść dalej w tym kierunku? Czy jest ktoś, kto może zrobić to lepiej? W momencie, w którym pojawia się taka możliwość wkracza mój brat i partner biznesowy. Kiedyś graliśmy wspólnie w piłkę czy wspólnie z przyjaciółmi spędzaliśmy godziny przy książkowej wersji Warhammera. Dziś zamiast stać do siebie plecami, jak podczas szkolnych lub podwórkowych bójek mamy inne, chodź zaskakująco podobne role. Kiedyś broniliśmy własnych ideałowów i odbijaliśmy skradzione korki. Dziś Piotr z największymi europejskimi instytucjami finansowymi rozmawia jak równy z równym i doprowadza do sprzedaży Wolves Summita i narzędzia, które rozwijaliśmy z nastawienie na łączenie startupów, inwestorów i korporacyjnych działów innowacji Wolves Match.



Wolves Summit to nie tylko konferencja. To społeczność zbudowana wokół marki. Od 2015 roku tworząc markę zakładaliśmy, że będziemy ją świadomie rozwijać przez najbliższe 4 lata. Naszym celem było zbudowanie międzynarodowego networku w branży nowych technologii. Wolves Summit gościł tysiące startupów z niemal 70 krajów. Jesteśmy przekonani, że nowi właściciele - syndykat aniołów biznesu, zapewnią uczestniczącym startupom jeszcze lepszą możliwość dotarcia do inwestorów na etapie Seed, Early Stage, jak i kolejnych rund inwestycyjnych, a inwestorom znalezienie wartościowego projektu. Wolves Summit zostaje przejęty przez międzynarodowy syndykat aniołów biznesu z Martinem Ringiem (profil LinkedIn tutaj) jako głównym zarządzającym. Martin Ring, jest osobą bardzo znaną na rynku polskim z szerokim doświadczeniem w branży finansowej m.in. współtworzył BZ WBK w Polsce, w ostatnich latach wprowadził z sukcesem do Polski BNY Mellon, nowojorski bank inwestycyjny oraz sprawował funkcję Wiceprezesa ABSL (Związek Liderów Usług Sektora Biznesowego).

 

Otrzymaliśmy kilka propozycji zakupu Wolves Summit. 

 

Wybraliśmy tę, która naszym zdaniem najskuteczniej rozwinie projekt. Zależało nam na partnerze, który nie tylko umocni pozycję lidera w Europie Środkowo-Wschodniej, ale również wprowadzi projekt na rynki zagraniczne. Wolves Summit to tysiące stron dokumentacji, procedur sprzedażowych, marketingowych, logistycznych oraz najlepszych praktyk i gotowy schemat na realizację kolejnych wydarzeń. To ogromne przedsięwzięcie, ale jesteśmy przekonani, że nowi właściciele przy naszym wsparciu, dokładnej dokumentacji oraz wniesionym kontaktom, rozwiną Wolves Summit i pozwolą kolejnym dziesiątkom tysięcy organizacji nawiązać wartościowe relacje biznesowe.

 

Finalnie doprowadzamy do sytuacji, w której jesteśmy w stanie powrócić do swojego marzenia. Kumulujemy gotówkę. Uczymy się. Przyswajamy wiedzę w takim tempie, jak szarańcza wędrowna potrafi spaść na plony i wchłonąć wszystko, co ma jakąkolwiek wartość. Walidujemy co działa, a co nie. Procesujemy i dokumentujemy to co działa i edukujemy zespół z rzeczy, które marnują nasz czas.

 

Udowodniliśmy sobie, że potrafimy, a w biznesie konferencyjnym możliwy jest EXIT. Moment, w którym sprzedajesz swoje biznesowe dziecko. Nie jest to łatwa decyzja, ale jeżeli dbasz o swoich klientów tak samo, jak dbasz o siebie i Twój zespół, w pewnym momencie musisz ją podjąć. Ten moment to etap, w którym wiesz, że inny zespół zarządzający będzie w stanie rozwinąć projekt jeszcze wyżej. Uważam, że w binzesie powinniśmy rozwijąc własne projekty według założonej stroktury tzw. Value Ladder, czyli stopniowania produktów i usług, które na danym etapie dostarczamy Klientom. 

 

Więcej o Value Ladder możesz dowiedzieć się z 16-minutowego wideo, klikając tutaj.

 

Te doświadczenia i pozostałe posunięcia, które zawarłem w 52 wskazówkach, pozwalają nam kupić 94% udziałów w Evenea i zrealizować marzenie z 2015 roku, kiedy to rozmawiając z bardzo dobrym kolegą, snuliśmy wizję wsparcia tysięcy organizatorów w zbudowaniu setek milionowych eventów.



Sentymentalny zrzut z ekranu poczty elektronicznej.

Gdynia 11 września 2015 r.

evenea

 

Kilka dni później 20 września, podczas urodzin mojego brata postanowiliśmy, że kiedyś będziemy współtworzyć ten projekt. Dziś, obejmując większościowy pakiet udziałów wiemy, że jeden cel został osiągnięty, ale przed nami jeszcze drugi, większy: 

 

Doprowadzić do tego, aby móc przekazać wiedzę, którą kumulowaliśmy i testowaliśmy podczas organizacji takich wydarzeń jak Marketing Day, Wolves Summit, See Bloggers czy Konferencji dla Przedsiębiorców kolejnym organizatorom. Pomóc im osiągnąć jeszcze bardziej spektakularne sukcesy niż my i dostarczyć wielu niezapomnianych przeżyć uczestnikom eventów. Chcemy stworzyć jedno narzędzie, które odpowie na wszystkie potrzeby organizatorów. Sami korzystaliśmy i korzystamy z dziesiątek rozwiązań technologicznych i setek stron dokumentacji, arkuszy kalkulacyjnych i tworzonych na swoje potrzeby podręczników, które nam w tym pomogły. 

 

Jeden szczyt został już osiągnięty, ale wspinaczka na drugi jest jeszcze bardziej ekscytująca. Góra jest wyższa. Kroczymy w drodze na szczyt nie sami, ale z grupą tysięcy organizatorów wydarzeń, fenomenalnym zespołem - naszą wilczą watahą i liderami, którzy wraz z nami pomogą nam rozwijać nasz zespół, projekt i pomagać naszym Klientom.

 

Więcej na temat naszych partnerów biznesowych stanowiących “Executive Team” projektu Evenea dowiesz się klikając tutaj.

 

“Marzenie to cel niepoparty działaniem”

 

W międzyczasie tworzymy inne większe lub mniejsze projekty:

  1. Marka edukacyjna, która służyła nam do tego, aby stworzyć procesy biznesowe, podzielić się naszą wiedzą i dobrymi praktykami na rynku. Początkowo pod nazwą Sales Gate, następnie Wolves Gate. Oparta jest na silnych kompetencjach mojej wspólniczki, żony mojego brata oraz kobiety, której od pierwszego dnia współpracy powtarzam, że rozwinie skrzydła dopiero jak będzie zarządzać 500-osobowym zespołem. Basia Piasek jest doświadczonym managerem; przez 11 lat zdobywała wiedzę w 7 międzynarodowych korporacjach. W pewnym momencie zdecydowaliśmy się zamknąć projekt, który rósł z roku na rok i generował ponad 70% marżę. W krótkim terminie takie decyzję wydają się nielogiczne. Jeżeli rozwijasz firmę, która nie jest nastawiona tylko na krótkoterminowy zysk, ale na dawanie długoterminowej wartości, która pozwoli Ci zbudować przewagę konkurencyjną, takich decyzji będziesz musiał podejmować wiele. Dlaczego to zrobiliśmy i w jaki sposób przebiegał rozwój marki, która m.in. zaowocowała wydaniem książki „Sales Gate - Skuteczne techniki i metody podnoszenia efektywności sprzedaży” autorstwa Barbary Piasek dowiesz się klikając tutaj. Książkę sprzedaliśmy w kilku nakładach, łącznie 7000 egzemplarzy. Dostęp do płatnych szkoleń online nabyło ponad 5400 osób. Kilkukrotnie większa liczba osób korzystała z setek udostępniancyh całkowicie bezpłatnie szkoleń z zakresu: zarządzania, sprzedaży, marketingu, obsługi klienta, zarządzania finansami, tworzenia procesów biznesowych i innych. 
  2. Największy w Polsce festiwal dla twórców internetowych See Bloggers Łódź. Pierwsza edycja odbyła się w Sopocie, gdzie gościliśmy 147 osób. W międzyczasie do projektu zapraszamy naszych obecnych partnerów biznesowych Anię i Jakuba Zając tworzących rozpoznawalnego bloga Fashionable. Połączenie naszej wiedzy i umiejętności skutkuje tym, że udało nam się dogonić konkurencyjne imprezy. Na pewnym etapie pozostawiliśmy je daleko w tyle oraz stworzyliśmy wydarzenie, które podczas 7. edycji gościło ponad 3000 osób oraz wygenerowało 2,188,342 interakcji w mediach społecznościowych i ekwiwalent reklamowy na poziomie 1,464,375 $ (według raportu z 4.07.2019). Naszymi prelegentami były takie osoby jak: Anna Lewandowska, Joanna Przetakiewicz, Maryla Rodowicz, Julia Kuczyńska (Maffasion), Filip Chajzer, Dorota Wellman, Joanna Banaszewska, Anna Skura, Qczaj, Paulina Sykut-Jeżyna, Michał Koterski, Angelika Mucha (littlemooonster96), Sonia i Maja Bohosiewicz, Ewa Grzelakowska-Kostoglu (Red Lipstick Monster), Anna Szlęzak, Milena i Ilona Krawczyńskie i setki innych cudownych prelegentów, a to wszystko zupełnie za darmo dla influencerów uczestniczących w wydarzeniu. Więcej na temat festiwalu dowiesz się klikając tutaj. Klikając tutaj sprawdzisz raport zasięgów wygenerowanych przez festiwal See Bloggers Łódź.
  3. Agencja marketingowa. Czterech pierwszych klientów, których pozyskaliśmy w zaledwie kilka miesięcy podczas współpracy z Pawłem Danielewskim (facet, od którego bardzo wiele się nauczyłem i zaraził mnie marketingiem internetowym na dobre) zdecydowało się na skorzystanie z naszych usług w pakiecie 100,000 zł, 200,000 zł, 300,000 zł płacąc z góry przed wykonaniem usługi oraz jeden 458,000 zł w rozbiciu na kilka miesięcy. Sprzedaż od zawsze była naszą mocną stroną, a wiedzą w jaki sposób to robić chętnie dzieliliśmy się z Klientami. Zaaowocowało to m.in. przeprowadzeniem kampanii dla projektu Moniter.pl (Filip Kowarski), gdzie wygenerowaliśmy kilkumilionowy wynik opracowując strategię, wdrażając procesy sprzedażowe, procesy marketingowej i prowadząc kampanię marketingową. Filip przygotował dla nas opinię, w której przedstawia w jaki sposób wyglądała praca razem z nami.

  4. W kwietniu 2018 roku objęliśmy większościowy pakiet udziałów w projekcie IncredBots, a do naszego “Executive Team” dołączył Adrian Milnikel. Na początku wspólnik, a po zaledwie kilku miesiącach członek naszej rodziny - wilczej watahy. Adrian stał się naszym bratem. Razem rozwijaliśmy narzędzie, które było pójściem za ciosem po bardzo udanych kampaniach, które prowadziliśmy z wykorzystaniem Facebook Messengera w czasach, gdzie mało kto rozumiał czym są chatboty. Jedna z takich kampanii przyniosła nam 770 tysięcy złotych przy bardzo małym nakładzie pracy i doczekała się publikacji w Pulsie Biznesu. „Dzięki akcji handlowej z wykorzystaniem bota — która odbyła się między 20 listopada ubiegłego roku a 15 stycznia — sprzedaliśmy aż 1543 książki. Dzięki niej zdobyliśmy również kontrakty na wdrożenia i obsługę marketingową dla innych podmiotów w wysokości 770 000. zł". Artykuł możesz przeczytać klikając tutaj. Szymon Wierciński z tego miejsca dziękuję Ci, że często pamiętasz o naszym zespole. 
  5. Praca w charakterze konsultanta. Każdemu z nas zależało nie tylko na zdobyciu praktycznej wiedzy, ale również nad sprawdzeniem jej w praktyce. W taki sposób wdrażaliśmy procesy sprzedaży, dobre praktyki, strategie i lejki marketingowe lub pozyskiwaliśmy finansowanie dla projektów takich jak: Roomzilla, Perfect Gym, Hotailors czy firmy z branży eventowej, m.in. Huntrun założony przez dwójkę braci Aleksandra i Adama Sułowskich. Co sądzą na temat współpracy razem z nami i w jaki sposób przełożyło się to na wyniki ich biznesu możesz obejrzeć tutaj:



Co dalej?

 

  1. Przez kilka kolejnych lat zamierzamy w pełni skupić się nad rozwojem marki Evenea i wprowadzić spółkę na rynki zagraniczne. Naszym celem będzie wsparcie kilkudziesięciu tysięcy organizatorów wydarzeń, którym chce pomóc osiągnąć kilku- i kilkudziesięciomilionowe obroty. Wiemy, że jeżeli pomożemy naszym Klientom osiągać spektakularne wyniki, to takie same przyjdą i dla nas. To filozofia, którą niezmiennie kierujemy się od początku naszej przygody biznesowej i nie zamierzamy jej zmieniać.
  2. Wydajemy książkę skierowaną do organizatorów wydarzeń. Więcej na jej temat możesz dowiedzieć się klikając tutaj.
  3. Skupiamy się na rozwijaniu społeczności organizatorów wydarzeń, gdzie będziemy dzielili się naszą wiedzą i doświadczeniem. Jeżeli chcesz, możesz do niej bezpłatnie dołączyć klikając tutaj.



Wszystkie Posty

Lista 52 rzeczy, które pozwoliły nam rozwinąć i sprzedać biznes

“Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”

 

52 rzeczy, które pozwoliły nam zbudować i sprzedać dochodową firmę (Wolves Summit) oraz kupić projekt (Evenea), o którym kiedyś tylko śniliśmy.

 

Zanim zaczniesz czytać:

 

Artykuł skierowany jest do przedsiębiorców, którym zależy na budowaniu i skalowaniu biznesu, który pozwoli osiągnąć kilkunasto- lub kilkudziesięciomilionowe przychody oraz budować organizację nastawioną na szacunek do swojego zespołu i misję w postaci dostarczania najlepszych rozwiązań odpowiadających na problemy i pragnienia Klientów.

 

Jeżeli zastanawiasz się, czy droga przedsiębiorcy jest dla Ciebie, to sprawdź wpis, który opublikowałem na ten temat tutaj. Być może uchroni Cię przed podjęciem niewłaściwej dla Ciebie decyzji, która może spowodować utratę pieniędzy i zdrowia.

 

Jeżeli mógłbym przenieść się w czasie, to właśnie to chciałbym powiedzieć samemu sobie.

 

52 rzeczy, które „odkryłem” rozwijając z moimi partnerami oraz cudownym zespołem nasze firmy od zera do ponad 10 mln przychodu w mniej niż 3 lata.

 

  1. Jeżeli oczekujesz przewidywanego i dostatniego życia jako przedsiębiorca, nie skaluj firmy. Zatrzymaj się w okolicach 1-5 mln przychodu. Zadbaj o wysoką marżę. Optymalizuj koszty (stałe). Dbaj o swoich najlepszych Klientów i pozbywaj się tych, z którymi nie chcesz już pracować. Ilość wyzwań, na jakie natrafisz powyżej 3 mln (szczególnie w branży usługowej) może przytłoczyć i sprawić, że przestanie Ci się chcieć.
  2. Im wyżej, tym trudniej. W moim odczuciu to mit, że im dalej w las, tym łatwiej. W przypadku zarządzania i rozwoju firmy im większy przychód, tym więcej wyzwań i tym większa odpowiedzialność. Jednak im jesteś wyżej, stopniowo zdobywając doświadczenie, masz dużo więcej dostępnych zasobów (pieniądze, znajomości, przysługi, doświadczenie) i dużo lepszy mindset" (nastawienie), aby sobie z nimi radzić.
  3. Wszystko sprowadza się do nastawienia. Przeznaczaj wystarczającą ilość czasu na pracę nad sobą i własną banią". To jedna z najważniejszych rzeczy.
  4. Jeżeli nie masz wystarczającego powodu, by rosnąć i rozwijać swój biznes powyżej pewnego limitu - nie uda Ci się. Przerwiesz, jak tylko przestanie Ci być wygodnie.
  5.  Jeżeli budujesz biznes, aby Cię docenili, to nie jest to najlepsza droga. Lepiej zostań gwiazdą. Osiągnięcie kolejnych celów nie cieszy tak bardzo jak sama ścieżka, którą kroczysz.
  6. To jest bardzo samotna droga. Obiady rodzinne i spotkania ze znajomymi ze szkoły, osiedla i studiów tylko to pogłębią. Jeżeli porównasz swoje problemy do ich problemów, uśmiechniesz się delikatnie i pokiwasz głową.
  7. Im mniej robisz, tym lepiej. Stopniowo zaczniesz coraz częściej mówić nie. Odrzucać kolejne genialne pomysły. Skasujesz wiele numerów do osób, z którymi znajomość kompletnie nic Ci nie daje. Przestaniesz odpowiadać na wiadomości "co tam", "co u Ciebie" lub grzecznie nie będziesz kontynuował konwersacji po krótkiej odpowiedzi. Częściej mów - nie udzielam konsultacji lub ten pomysł nie jest zgodny z moim kierunkiem rozwoju.
  8. Im więcej wolnego czasu przeznaczasz na siebie i najbliższą rodzinę oraz przyjaciół, tym lepiej dla Ciebie i Twojego zdrowia psychicznego.
  9. Zrezygnuj z indywidualnych wycen i robienia wszystkiego od zera i wymyślania od początku. Zapomnij o 99% genialnych pomysłów. Rób to, co działa. Prowadziłem wiele rozmów ze znajomymi, kolegami i przyjaciółmi, którzy siedzą w online marketingu i uważam, że za naszym sukcesem stało:

    - nieeksperymentowanie, kiedy coś działało,
    - niepodniecanie się, że możemy mieć konwersję o 1% lepszą albo koszt pozyskania nowego leada (namiaru do potencjalnego Klienta) na poziomie mniejszym, niż X,
    - nieruszanie tego, co działało.
  10. Na pewnym etapie pieniądze nie mają już takiego znaczenia. Możesz kupić wymarzony samochód, piękne mieszkanie lub całkiem duży dom, ale jeżeli chcesz się skalować i nie jesteś jeszcze na odpowiednim poziomie to lepiej kup znaczną pulę udziałów w jakiejś spółce lub zainwestuj w swoją firmę.
  11.  Jeżeli chcesz naprawdę rozwinąć swój biznes, zapomnij o inwestowaniu w nieruchomości i o innych dywersyfikacjach. Dywersyfikując swoje inwestycje na poziomie mniejszym niż 10 milionów, tracisz fokus.
  12. Ucz się z jednego źródła. Jeżeli masz kilku wspólników, niech każdy z Was uczy się od kogoś innego.

    - Ucz się od jednej osoby, która jest wyżej w biznesie, niż Ty.
    - Konsultuj się z osobami, które są na tym samym poziomie, co Ty.
    - Pomagaj jednej osobie, która jest niżej niż Ty - zdziwisz się, jak wiele nowych rozwiązań zobaczysz, które możesz wprowadzić również u siebie.
  13. Pieniądze nie są ważniejsze niż biznesowe relacje (w które warto inwestować) oraz Twoja energia. Jeżeli tracisz energię i coś przestaje Cię cieszyć, oddaj tę czynność do zespołu lub pozbądź się jej. Nie trać czasu na osoby, które pożerają Twój czas.
  14. Spędzaj w mediach społecznościowych mniej czasu. Obserwuj mniej niż 100 osób. Jeżeli masz +1000 znajomych upewnij się, że obserwujesz nie więcej niż 100.
  15. Na pewnym etapie przestaniesz zwracać uwagę na networking, rekomendację w postach, w których ktoś Cię oznacza na Facebooku lub LinkedInie. Jeżeli Twoja spółka generuje kilkaset lub kilka tysięcy kontaktów do potencjalnych Klientów miesięcznie, to wierz mi, ale nie potrzebujesz przypadkowej rekomendacji. Jeżeli taka trafi do Ciebie, przekieruj ją do kogoś z Twojego zespołu.
  16. Im szybciej chcesz rosnąć, tym więcej błędów popełnisz. Tylko przez ostatnie 12 miesięcy straciliśmy setki tysięcy złotych. Były to błędy, które przy tym tempie musieliśmy popełnić. Zyskaliśmy jednak znacznie więcej. Im szybciej pozbędziesz się strachu związanego z pieniędzmi, tym lepiej.
  17. Pierwszego miliona nie trzeba ukraść, a pieniądze to nie jest zło. Przedsiębiorcy nie są źli. Oni po prostu mają mniej czasu i nie są tak rozrzutni, jak klasa średnia.
  18. Każde 1000 zł, które oddajesz na fundacje lub akcje charytatywne w momencie, w którym Cię na to jeszcze nie stać, to dziesiątki tysięcy złotych, które zabierasz z przyszłości swoim pracownikom lub Twojemu biznesowi.
  19. Skalowanie nie oznacza „hustle”. Musisz zwolnić. Wyznaczyć plan. Zrezygnować z wielu rzeczy. Obrać kierunek. Ruszyć. Weryfikować raz na jakiś czas, czy idziesz w dobrym kierunku.
  20. Jeżeli jesteś osoba kreatywną, generujesz dziesiątki lub setki cholernie dobrych pomysłów, musisz mieć Legendarnego Prezesa (CEO). My takiego mamy - Basię Piasek. Jeżeli Ty nie masz, to musisz jak najszybciej taką osobę znaleźć i zatrudnić.
  21. Buduj infrastrukturę i zadbaj o proces dostarczania produktu oraz zatrudnij niezbędnych ludzi, zanim będą potrzebni. Jeżeli tego nie zrobisz, na późniejszym etapie zawiedziesz swoich Klientów.
  22. Systematyzuj. Jeżeli coś Ci wyszło, jeżeli coś robisz dobrze po raz kolejny, zapisz to. Rozpisz krok po kroku. Zamień w powtarzalny proces i wdróż do Twojego zespołu.
  23. Najważniejszy jest Twój zespół. Najlepsi handlowcy powinni zarabiać więcej niż zarząd i wspólnicy. Jeżeli u Ciebie jest inaczej, popełniasz duży błąd.
  24. Pieniądze firmy to nie są Twoje pieniądze. Wyznacz sobie miesięczną pensję, a resztę przeznaczaj na rozwój firmy.
  25. Właściwy zespół i kultura organizacyjna są ważniejsze niż produkt lub usługa. Jak produkt zawiedzie, a masz dobry zespół, to na pewno wymyślicie (bo musicie) coś, co pozwoli Wam zarobić na wygenerowane koszty.
  26. Kontroluj finanse. Dbaj o przepływy finansowe (cashflow). Ścigaj każdą niezapłaconą fakturę. Przypominaj się codziennie i zacznij to robić na kilka dni przed. Jeżeli Twoi Klienci nie płacą w terminie - nie pracuj z nimi.
  27. Nie musisz umieć wszystkiego. Nie bierz udziału w dziesiątkach szkoleń i setkach konferencji.
  28. Jeżeli masz możliwość skorzystania z gotowego planu działania, zrób to. Sami wydaliśmy ponad 300 tysięcy złotych w ostatnim roku na szkolenia, konsultacje i „kupowanie czasu i wiedzy” od osób lub organizacji, które były przed nami. W tym roku wydamy jeszcze więcej.
  29. Nie podniecaj się, że ktoś ma koszt pozyskania Klienta na poziomie 2 czy 7 złotych. Wielokrotnie mieliśmy i mamy wyższy niż 100, czy 1000 złotych i to jest kompletnie ok.
  30. Weryfikuj wiedzę Twoich guru. Jeżeli ktoś jest teoretykiem, a nie praktykiem, to nie tędy droga. Nie bój się powiedzieć „sprawdzam”.
  31. W zespole potrzebujesz:

    - prawnika, który będzie Twoim obrońcą,
    - marketera wewnątrz organizacji, który zadba o pozyskiwanie nowych klientów,
    - project managera, który zadba o dostarczanie produktów i usług,
    - dyrektora sprzedaży, który ułoży proces sprzedaży i będzie go egzekwował.
  32. Korzystaj z konsultacji. Najlepsi nie kosztują 100 czy 200 zł, ale 500, 700, 1000 zł za każdą godzinę. Ostatnia konsultacja jaką brałem kosztowała 800 euro za godzinę a wiedza, którą na niej zdobyłem, pozwoliła mojej firmie zarobić kilka razy więcej.
  33. Potrzebujesz 2 trenerów:

    - personalnego, który zadba o Twoje ciało i siłę fizyczną,
    - mentalnego, który zadba o Twoją głowę i wyciszy wewnętrzny głos krzyczący codziennie: A co jeżeli mi się nie uda?
  34. Zrezygnuj z używek.
  35. Znajdź satysfakcję nie tylko w wymyślaniu czegoś nowego, ale również doskonaleniu procesu.
  36. Wszystko, co robisz w swoim biznesie musi na siebie zarobić. Zapomnij o romantyzmie. Zostaw go dla artystów.
  37. Stale stawiaj sobie nowe wyzwania i zadbaj o to, aby każdego dnia znajdować się troszkę dalej od swojej wczorajszej strefy komfortu. Nie rzucaj się na głęboką wodę. Kilka razy Ci się uda, ale w końcu utoniesz.
  38. Social media to straszny pożeracz czasu. Nie trać na nie więcej niż kilka godzin tygodniowo.
  39. To, co możesz zrobić w 60 minut, możesz zrobić w 20 minut. To, że Ty tego nie potrafisz nie znaczy, że ktoś nie potrafi zrobić tego lepiej.
  40. Twój zespół dużo rzeczy zrobi lepiej niż Ty. Nie podniecaj się zbytnio, że jesteś „mistrzem świata i okolic”, bo bardzo szybko się rozczarujesz. Na narcyzów jest miejsce na wybiegu, nie w biznesie. Jeżeli zaufasz swojemu zespołowi i pokażesz, w jaki sposób ma działać, zdziwisz się, jak spektakularne rezultaty osiągnie.
  41. Jeżeli postawisz na edukację swoich Klientów i podzielisz się swoją wiedzą oraz częścią know-how, który stał za sukcesem Twojego biznesu, zyskasz więcej niż stracisz. Najlepsi Klienci nie chcą czegoś zrobić sami. Zamiast tego są gotowi zapłacić dużo więcej niż średnia rynkowa.
  42. Nie potrzebujesz straszyć swoich Klientów, aby sprzedać produkt. Nie potrzebujesz wynajmować drogich aut i sugerować, że to Twoje. To jara tylko wannabesów - osoby, które zaczynają i prawdopodobnie nigdy im się nie uda. Najlepsi Klienci nie potrzebują widzieć czym jeździsz. Chcą widzieć Twoje rezultaty.
  43. Nie potrzebujesz mieć 15 źródeł przychodu ani setek usług. Wystarczy kilka.
  44. Skup się na rozwiązywaniu problemów. Rozwiąż ich wystarczająco dużo, aby utrzymać siebie, swój zespół i Twoją firmę.
  45. Uwaga, jaką obdarzają Cię i Twoją konkurencję Klienci jest najważniejszą walutą XXI wieku. Zadbaj o to, abyś był lepiej widoczny niż konkurencja. Osiągnij skalę telewizji w swojej niszy. Nasi potencjalni Klienci, którzy nas interesują, widzą nas od 10 do 20 razy w tygodniu.
  46. Przestań patrzeć tylko na to, ile masz na koncie (chętnie powiedziałbym to sobie sprzed 5 lat) i skup się na tym, jakie są prognozy finansowe. Co musisz osiągnąć i na ile to jest realne.
  47. Większość zwrotów z inwestycji jest cholernie ciężkich do określenia.
  48. Jeżeli chcesz wiedzieć, w jakim kierunku rozwinąć swój biznes, przestań patrzeć na lokalną konkurencję. Obserwuj organizacje, które są o jedno zero dalej niż Ty. Patrz, w jakim kierunku idzie rynek.
  49. Przestań oglądać wiadomości. Chyba że lubisz się cyklicznie dołować. Jeżeli nie masz kilku miliardów to to co się dzieje, kompletnie nie ma na Ciebie wpływu, a nawet jeżeli ma w momencie, w którym to słyszysz i tak już nie ma znaczenia. Najwięksi się przygotowali, a Ty i tak dostaniesz po głowie.
  50. Networking jest ok, kiedy zaczynasz. Nie jest dobry jeżeli rośniesz. W momencie, w którym zatrudniasz pierwsze osoby do zespołu sprzedaży, musisz postawić na przewidywalny proces pozyskiwania nowych leadów (namiarów do potencjalnych Klientów).
  51. Jeżeli Ci się nie uda, zacznij od początku.
  52. Miej trochę więcej odwagi. Trochę mniej bój się porażki. Znajdź przyjemność w drodze na szczyt, a nie w wejściu na szczyt. Jak jesteś u góry to nie ma fajerwerków. To tylko krótki przystanek przed jeszcze większą górą.

Kim jesteśmy i jak sprawdziliśmy, czy 52 kroki mają sens działają?

 

Od początku naszej biznesowej drogi mieliśmy wzloty i upadki. Na początku wzlotów było mniej, a upadki były bardzo bolesne. 

 

W pierwszej połowie 2015 roku nasza sytuacja była bardzo trudna. Prowadziliśmy projekt (startup technologiczny), który nie otrzymał finansowania. Mimo zapewnień ze strony osoby prowadzącej nas po stronie funduszu nie otrzymaliśmy obiecanej kwoty finansowania i stanęliśmy przed bardzo trudnym zadaniem. Mieliśmy koszty stałe na poziomie kilkuset tysięcy oraz ponad 1 mln długo osobistego. Zobowiązania pojawiły się, ponieważ wierzyliśmy, że nasz projekt wypali. Praktycznie w tym samym momencie u naszej mamy zdiagnozowano chłoniaka (ciężką chorobę nowotworową), w wyniku czego jej firma upadła. Na barki doszła konieczność pomocy jej w wyjściu z finansowych tarapatów i walka o zdrowie jednej z najważniejszych osób w naszym życiu. Kolejne dziesiątki wygranych lub przegranych bitew pochłoną setki tysięcy złotych.

 

Któregoś dnia spojrzymy na siebie razem z moim bratem i dojdziemy do tego samego wniosku, że ten czas był przekleństwem i błogosławieństwem. Mało kto może trenować jak Tygrysia Maska lub Son Goku w przeciążeniu 100G (popularne w latach 90. Anime, które „zryło nam berety” i ukształtowało nasze wartości). 

 

Jednak... 

 

Czegóż innego można chcieć od życia prócz tego, by jeszcze trwało?”

Łzy Diabła

 

Droga nie zawsze jednak jest usłana różami. 

 

Bycie przedsiębiorcą przypomina doznawanie dwóch skrajnych uczuć:

 

  • Euforii i Ekstazy w momencie, w którym wszystko idzie zgodnie z Twoim planem i odnosisz kolejne sukcesy. Czujesz się wtedy jak „mistrz świata i okolic”. Masz poczucie, że 12 prac Herkulesa to dla Ciebie pestka i czujesz, że Syzyf zbyt długo bawił się z tym kamieniem.
  • Paniki i skrajnego Strachu, gdy rzeczy walą się jedna po drugim, jak składany przez X godzin Sokół Millennium z klocków LEGO® przy spotkaniu z „kilkuletnim gigantem”.

 

Musisz po prostu to polubić lub znaleźć uzależnienie w tej pasji i oczekiwać jak kolejnego ładunku w Twoje życiodajne żyły. To „zdrowo oszacowane” podejście do „ćpania” ryzyka i znajdowania sensu istnienia dla tych kilku sekund, kiedy Twój cel został zrealizowany, a Ty dochodzisz na szczyt tylko po to, by zdać sobie sprawę, że to przystanek przed jeszcze cholernie większym wyzwaniem.

 

Wyobraź sobie moment, w którym Twój biznes, Twoje „kilkuletnie biznesowe dziecko” właśnie odłączane jest od respiratora, a Ty masz zaledwie kilka godzin na opracowanie nowego planu działania. Masz 30-osobowy zespół, który stracił właśnie możliwość generowania przychodów i nie masz innego wyjścia…musisz wytężyć swoją głowę do skrajów możliwości.

 

Zastanawiasz się, co możesz zrobić.

Szukasz czegoś, co pozwoli Tobie i Twojemu zespołowi przetrwać.

 

Tak rodzi się Wolves Summit. 

 

Wydarzenie, które pierwotnie miało wspierać rozwój naszego projektu technologicznego, musiało przybrać totalnie inny wymiar. Wymyśliliśmy go w zaledwie kilka godzin. Stworzyliśmy koncepcję opierając się na funkcjonujących na rynku schematach. Nie mieliśmy praktycznie żadnych relacji z branżą i zaraz mieliśmy zderzymy się z tym, o czym jeszcze nie wiedzieliśmy. 

 

Wyznaczyliśmy cel. 

Rozpisaliśmy szczegółowo projekt. 

Przystąpiliśmy do morderczej i wycieńczającej realizacji.

 

Każdy w zespole wiedział, że cel jest cholernie ambitny i oprócz nas mało kto w niego wierzył. Nawet osoby z zespołu pracowników Parku Technologicznego, w którym mamy siedzibę i w którym organizowaliśmy pierwszą edycję wydarzenia, na ostatnią chwilę przesunęli termin wydarzenia o 2 tygodnie, o procesowanie umowy z administracją nawet nie wspominając (zajęłoby to odrębny manual). Teraz możemy się z tego śmiać, ale w momencie być albo nie być, nie było nam do śmiechu. Nie roszczę sobie prawa do pretensji. Chcę jedynie nakreślić, że jak masz pomysł i widzisz, że wypali, to nie znaczy, że wszyscy rzucą się, aby Ci pomóc. Wśród nielicznych osób, które w nas uwierzyły, jest Michał Rybak (wtedy lider działu promocji), któremu przy każdej okazji serdecznie dziękuję, że nam zaufał i pozwolił pokazać Gdynię i Polskę na arenie międzynarodowej. Kraj, który w tamtym czasie na zachodzie pokazywany był w zupełnie innych barwach, na pewno nie przez pryzmat nowych technologii czy innowacji.

 

Podnieśliśmy poprzeczkę.

 

W sektorze prywatnym było lepiej. W zaledwie kilka miesięcy pozyskaliśmy międzynarodowych partnerów. Głównym partnerem i sponsorem wydarzenia zostało TVN Ventures (ówczesny fundusz utworzony przez Grupę TVN) wraz z ProsiebenSat1. W najśmielszych snach nie pomyślelibyśmy, że może udać się to z taką pompą. To znaczy wierzyliśmy, ale pozyskanie tak znanego brandu jako sponsora głównego, przeszło nasze oczekiwania. Sprzedaliśmy zakładaną ilość biletów. Na wydarzeniu pojawiło się 96 startupów z całego Świata. Pokonali drogę ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, Kanady, Argentyny, Hiszpanii i kilkudziesięciu innych krajów. Ponad 60% to projektów spoza Polski. W wydarzeniu wzięło udział ponad 1300 osób. Park Technologiczny pękał w szwach. Ostatnie stanowiska wystawiennicze skończyliśmy budować o 5:45. Zdjęliśmy stroje robocze, aby przebrać się w garnitury. Zaczynały się mordercze, ale też cholernie fascynujące 3 dni. Piękna przygoda. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że Wolves Summit doczeka się mini serialu zrealizowanego przez TVN (Sezon 1 obejrzysz klikając tutaj (6 odcinków)), uda nam się zainteresować tak wiele funduszy i instytucji zagranicznych inwestycjami w Polsce i regionie. 

 

Wolves Summit urósł do skali wydarzenia rozpoznawalnego nie tylko w Europie, ale również na świecie i stało się silnym graczem w “Ekstraklasie Eventowej”, gdzie o uczestników konkuruje z takimi markami jak Web Summit czy Slush. Byliśmy mali, ale bardzo waleczni. Trzymaliśmy się razem. Zbudowaliśmy zgrany zespół, który potrafi wspierać się w kryzysach i celebrować sukcesy. W ten sposób staliśmy się jedną watahą.

 

Wydarzenie osiągnęło skalę 2500 osób, setek partnerów, współpracy z międzynarodowymi organizacjami, ambasadami, instytucjami publicznymi, ministerstwami oraz na każdej edycji generuje solidne 7-cyfrowe przychody. Sprzedajemy jedne z najdroższych biletów w branży, ponieważ rozumiemy, jaką wartość dajemy i jesteśmy w stanie obronić ją przed naszymi Klientami. 

 

Doszliśmy do etapu, w którym mieliśmy ponad 20 000 klientów, ale mogliśmy im zaoferować jedynie konferencję, a czuliśmy, że powinniśmy więcej. Zadaliiśmy sobie pytanie: Czy chcmy iść dalej w tym kierunku? Czy jest ktoś, kto może zrobić to lepiej? W momencie, w którym pojawia się taka możliwość wkracza mój brat i partner biznesowy. Kiedyś graliśmy wspólnie w piłkę czy wspólnie z przyjaciółmi spędzaliśmy godziny przy książkowej wersji Warhammera. Dziś zamiast stać do siebie plecami, jak podczas szkolnych lub podwórkowych bójek mamy inne, chodź zaskakująco podobne role. Kiedyś broniliśmy własnych ideałowów i odbijaliśmy skradzione korki. Dziś Piotr z największymi europejskimi instytucjami finansowymi rozmawia jak równy z równym i doprowadza do sprzedaży Wolves Summita i narzędzia, które rozwijaliśmy z nastawienie na łączenie startupów, inwestorów i korporacyjnych działów innowacji Wolves Match.



Wolves Summit to nie tylko konferencja. To społeczność zbudowana wokół marki. Od 2015 roku tworząc markę zakładaliśmy, że będziemy ją świadomie rozwijać przez najbliższe 4 lata. Naszym celem było zbudowanie międzynarodowego networku w branży nowych technologii. Wolves Summit gościł tysiące startupów z niemal 70 krajów. Jesteśmy przekonani, że nowi właściciele - syndykat aniołów biznesu, zapewnią uczestniczącym startupom jeszcze lepszą możliwość dotarcia do inwestorów na etapie Seed, Early Stage, jak i kolejnych rund inwestycyjnych, a inwestorom znalezienie wartościowego projektu. Wolves Summit zostaje przejęty przez międzynarodowy syndykat aniołów biznesu z Martinem Ringiem (profil LinkedIn tutaj) jako głównym zarządzającym. Martin Ring, jest osobą bardzo znaną na rynku polskim z szerokim doświadczeniem w branży finansowej m.in. współtworzył BZ WBK w Polsce, w ostatnich latach wprowadził z sukcesem do Polski BNY Mellon, nowojorski bank inwestycyjny oraz sprawował funkcję Wiceprezesa ABSL (Związek Liderów Usług Sektora Biznesowego).

 

Otrzymaliśmy kilka propozycji zakupu Wolves Summit. 

 

Wybraliśmy tę, która naszym zdaniem najskuteczniej rozwinie projekt. Zależało nam na partnerze, który nie tylko umocni pozycję lidera w Europie Środkowo-Wschodniej, ale również wprowadzi projekt na rynki zagraniczne. Wolves Summit to tysiące stron dokumentacji, procedur sprzedażowych, marketingowych, logistycznych oraz najlepszych praktyk i gotowy schemat na realizację kolejnych wydarzeń. To ogromne przedsięwzięcie, ale jesteśmy przekonani, że nowi właściciele przy naszym wsparciu, dokładnej dokumentacji oraz wniesionym kontaktom, rozwiną Wolves Summit i pozwolą kolejnym dziesiątkom tysięcy organizacji nawiązać wartościowe relacje biznesowe.

 

Finalnie doprowadzamy do sytuacji, w której jesteśmy w stanie powrócić do swojego marzenia. Kumulujemy gotówkę. Uczymy się. Przyswajamy wiedzę w takim tempie, jak szarańcza wędrowna potrafi spaść na plony i wchłonąć wszystko, co ma jakąkolwiek wartość. Walidujemy co działa, a co nie. Procesujemy i dokumentujemy to co działa i edukujemy zespół z rzeczy, które marnują nasz czas.

 

Udowodniliśmy sobie, że potrafimy, a w biznesie konferencyjnym możliwy jest EXIT. Moment, w którym sprzedajesz swoje biznesowe dziecko. Nie jest to łatwa decyzja, ale jeżeli dbasz o swoich klientów tak samo, jak dbasz o siebie i Twój zespół, w pewnym momencie musisz ją podjąć. Ten moment to etap, w którym wiesz, że inny zespół zarządzający będzie w stanie rozwinąć projekt jeszcze wyżej. Uważam, że w binzesie powinniśmy rozwijąc własne projekty według założonej stroktury tzw. Value Ladder, czyli stopniowania produktów i usług, które na danym etapie dostarczamy Klientom. 

 

Więcej o Value Ladder możesz dowiedzieć się z 16-minutowego wideo, klikając tutaj.

 

Te doświadczenia i pozostałe posunięcia, które zawarłem w 52 wskazówkach, pozwalają nam kupić 94% udziałów w Evenea i zrealizować marzenie z 2015 roku, kiedy to rozmawiając z bardzo dobrym kolegą, snuliśmy wizję wsparcia tysięcy organizatorów w zbudowaniu setek milionowych eventów.



Sentymentalny zrzut z ekranu poczty elektronicznej.

Gdynia 11 września 2015 r.

evenea

 

Kilka dni później 20 września, podczas urodzin mojego brata postanowiliśmy, że kiedyś będziemy współtworzyć ten projekt. Dziś, obejmując większościowy pakiet udziałów wiemy, że jeden cel został osiągnięty, ale przed nami jeszcze drugi, większy: 

 

Doprowadzić do tego, aby móc przekazać wiedzę, którą kumulowaliśmy i testowaliśmy podczas organizacji takich wydarzeń jak Marketing Day, Wolves Summit, See Bloggers czy Konferencji dla Przedsiębiorców kolejnym organizatorom. Pomóc im osiągnąć jeszcze bardziej spektakularne sukcesy niż my i dostarczyć wielu niezapomnianych przeżyć uczestnikom eventów. Chcemy stworzyć jedno narzędzie, które odpowie na wszystkie potrzeby organizatorów. Sami korzystaliśmy i korzystamy z dziesiątek rozwiązań technologicznych i setek stron dokumentacji, arkuszy kalkulacyjnych i tworzonych na swoje potrzeby podręczników, które nam w tym pomogły. 

 

Jeden szczyt został już osiągnięty, ale wspinaczka na drugi jest jeszcze bardziej ekscytująca. Góra jest wyższa. Kroczymy w drodze na szczyt nie sami, ale z grupą tysięcy organizatorów wydarzeń, fenomenalnym zespołem - naszą wilczą watahą i liderami, którzy wraz z nami pomogą nam rozwijać nasz zespół, projekt i pomagać naszym Klientom.

 

Więcej na temat naszych partnerów biznesowych stanowiących “Executive Team” projektu Evenea dowiesz się klikając tutaj.

 

“Marzenie to cel niepoparty działaniem”

 

W międzyczasie tworzymy inne większe lub mniejsze projekty:

  1. Marka edukacyjna, która służyła nam do tego, aby stworzyć procesy biznesowe, podzielić się naszą wiedzą i dobrymi praktykami na rynku. Początkowo pod nazwą Sales Gate, następnie Wolves Gate. Oparta jest na silnych kompetencjach mojej wspólniczki, żony mojego brata oraz kobiety, której od pierwszego dnia współpracy powtarzam, że rozwinie skrzydła dopiero jak będzie zarządzać 500-osobowym zespołem. Basia Piasek jest doświadczonym managerem; przez 11 lat zdobywała wiedzę w 7 międzynarodowych korporacjach. W pewnym momencie zdecydowaliśmy się zamknąć projekt, który rósł z roku na rok i generował ponad 70% marżę. W krótkim terminie takie decyzję wydają się nielogiczne. Jeżeli rozwijasz firmę, która nie jest nastawiona tylko na krótkoterminowy zysk, ale na dawanie długoterminowej wartości, która pozwoli Ci zbudować przewagę konkurencyjną, takich decyzji będziesz musiał podejmować wiele. Dlaczego to zrobiliśmy i w jaki sposób przebiegał rozwój marki, która m.in. zaowocowała wydaniem książki „Sales Gate - Skuteczne techniki i metody podnoszenia efektywności sprzedaży” autorstwa Barbary Piasek dowiesz się klikając tutaj. Książkę sprzedaliśmy w kilku nakładach, łącznie 7000 egzemplarzy. Dostęp do płatnych szkoleń online nabyło ponad 5400 osób. Kilkukrotnie większa liczba osób korzystała z setek udostępniancyh całkowicie bezpłatnie szkoleń z zakresu: zarządzania, sprzedaży, marketingu, obsługi klienta, zarządzania finansami, tworzenia procesów biznesowych i innych. 
  2. Największy w Polsce festiwal dla twórców internetowych See Bloggers Łódź. Pierwsza edycja odbyła się w Sopocie, gdzie gościliśmy 147 osób. W międzyczasie do projektu zapraszamy naszych obecnych partnerów biznesowych Anię i Jakuba Zając tworzących rozpoznawalnego bloga Fashionable. Połączenie naszej wiedzy i umiejętności skutkuje tym, że udało nam się dogonić konkurencyjne imprezy. Na pewnym etapie pozostawiliśmy je daleko w tyle oraz stworzyliśmy wydarzenie, które podczas 7. edycji gościło ponad 3000 osób oraz wygenerowało 2,188,342 interakcji w mediach społecznościowych i ekwiwalent reklamowy na poziomie 1,464,375 $ (według raportu z 4.07.2019). Naszymi prelegentami były takie osoby jak: Anna Lewandowska, Joanna Przetakiewicz, Maryla Rodowicz, Julia Kuczyńska (Maffasion), Filip Chajzer, Dorota Wellman, Joanna Banaszewska, Anna Skura, Qczaj, Paulina Sykut-Jeżyna, Michał Koterski, Angelika Mucha (littlemooonster96), Sonia i Maja Bohosiewicz, Ewa Grzelakowska-Kostoglu (Red Lipstick Monster), Anna Szlęzak, Milena i Ilona Krawczyńskie i setki innych cudownych prelegentów, a to wszystko zupełnie za darmo dla influencerów uczestniczących w wydarzeniu. Więcej na temat festiwalu dowiesz się klikając tutaj. Klikając tutaj sprawdzisz raport zasięgów wygenerowanych przez festiwal See Bloggers Łódź.
  3. Agencja marketingowa. Czterech pierwszych klientów, których pozyskaliśmy w zaledwie kilka miesięcy podczas współpracy z Pawłem Danielewskim (facet, od którego bardzo wiele się nauczyłem i zaraził mnie marketingiem internetowym na dobre) zdecydowało się na skorzystanie z naszych usług w pakiecie 100,000 zł, 200,000 zł, 300,000 zł płacąc z góry przed wykonaniem usługi oraz jeden 458,000 zł w rozbiciu na kilka miesięcy. Sprzedaż od zawsze była naszą mocną stroną, a wiedzą w jaki sposób to robić chętnie dzieliliśmy się z Klientami. Zaaowocowało to m.in. przeprowadzeniem kampanii dla projektu Moniter.pl (Filip Kowarski), gdzie wygenerowaliśmy kilkumilionowy wynik opracowując strategię, wdrażając procesy sprzedażowe, procesy marketingowej i prowadząc kampanię marketingową. Filip przygotował dla nas opinię, w której przedstawia w jaki sposób wyglądała praca razem z nami.

  4. W kwietniu 2018 roku objęliśmy większościowy pakiet udziałów w projekcie IncredBots, a do naszego “Executive Team” dołączył Adrian Milnikel. Na początku wspólnik, a po zaledwie kilku miesiącach członek naszej rodziny - wilczej watahy. Adrian stał się naszym bratem. Razem rozwijaliśmy narzędzie, które było pójściem za ciosem po bardzo udanych kampaniach, które prowadziliśmy z wykorzystaniem Facebook Messengera w czasach, gdzie mało kto rozumiał czym są chatboty. Jedna z takich kampanii przyniosła nam 770 tysięcy złotych przy bardzo małym nakładzie pracy i doczekała się publikacji w Pulsie Biznesu. „Dzięki akcji handlowej z wykorzystaniem bota — która odbyła się między 20 listopada ubiegłego roku a 15 stycznia — sprzedaliśmy aż 1543 książki. Dzięki niej zdobyliśmy również kontrakty na wdrożenia i obsługę marketingową dla innych podmiotów w wysokości 770 000. zł". Artykuł możesz przeczytać klikając tutaj. Szymon Wierciński z tego miejsca dziękuję Ci, że często pamiętasz o naszym zespole. 
  5. Praca w charakterze konsultanta. Każdemu z nas zależało nie tylko na zdobyciu praktycznej wiedzy, ale również nad sprawdzeniem jej w praktyce. W taki sposób wdrażaliśmy procesy sprzedaży, dobre praktyki, strategie i lejki marketingowe lub pozyskiwaliśmy finansowanie dla projektów takich jak: Roomzilla, Perfect Gym, Hotailors czy firmy z branży eventowej, m.in. Huntrun założony przez dwójkę braci Aleksandra i Adama Sułowskich. Co sądzą na temat współpracy razem z nami i w jaki sposób przełożyło się to na wyniki ich biznesu możesz obejrzeć tutaj:



Co dalej?

 

  1. Przez kilka kolejnych lat zamierzamy w pełni skupić się nad rozwojem marki Evenea i wprowadzić spółkę na rynki zagraniczne. Naszym celem będzie wsparcie kilkudziesięciu tysięcy organizatorów wydarzeń, którym chce pomóc osiągnąć kilku- i kilkudziesięciomilionowe obroty. Wiemy, że jeżeli pomożemy naszym Klientom osiągać spektakularne wyniki, to takie same przyjdą i dla nas. To filozofia, którą niezmiennie kierujemy się od początku naszej przygody biznesowej i nie zamierzamy jej zmieniać.
  2. Wydajemy książkę skierowaną do organizatorów wydarzeń. Więcej na jej temat możesz dowiedzieć się klikając tutaj.
  3. Skupiamy się na rozwijaniu społeczności organizatorów wydarzeń, gdzie będziemy dzielili się naszą wiedzą i doświadczeniem. Jeżeli chcesz, możesz do niej bezpłatnie dołączyć klikając tutaj.



Przeczytaj Również

Lista 52 rzeczy, które pozwoliły nam rozwinąć i sprzedać biznes

“Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”

  • 28 min czytania

Dlaczego zamykamy markę edukacyjną?

Przełom grudnia i stycznia jest czasem, kiedy weryfikujemy każdy z naszych projektów i podejmujemy decyzję czy będziemy go kontynuować, czy nie.

  • 14 min czytania

Jak skutecznie zarządzać płynnością finansową w małej firmie?

Prowadzenie małej firmy wiąże się z wieloma decyzjami. Świadome prowadzenie firmy zaś wymaga podejmowania decyzji bazujących na priorytetach w skali krótko- i długoterminowej. Nie dziwi więc fakt, że pierwsze osoby zatrudniane do zespołu zasilają stanowiska sprzedażowe i marketingowe, bardzo rzadko zespół odpowiedzialny za finanse i księgowość.

  • 5 min czytania